Posts Tagged “hardware”

Uff…. po długich poszukiwaniach przywróciłem pełnię działania mojej klawiaturze. Otóż skubana, po wymianie sprzętu wzięła sie i zbiesiła. A dokładniej to zbiesiły się sterowniki, które stanowczo i kategorycznie dały mi do zrozumienia, ze sikiem prostym leją na Vistę i połowę dodatkowych funkcji mi bezczelnie odetną. Na nic prośby, błagania i groźby deinstalacji. Stanęło na tym że np. mogłem ściszyć dźwięk w pełnym zakresie, ale pogłośnić już tylko o jeden poziom. O “mute” również mogłem zapomnieć. Albo - co bardziej dla mnie przykre - złośliwe drivery wyłączyły obsługę dodatkowych klawiszy “copy-paste-cut-undo”, w które mój kibord jest wyposażony. Do klawiszy tych tak się przyzwyczaiłem, ze używanie standardowych kombinacji “ctrl+…” wywoływało mimowolny skurcz szczęki. Ale jako że w każdej bajce dobro wygrywa ze złem, na stronie A4Tech’a w końcu znalazłem nowe wersje bydlaków. Driverów znaczy się. Tylko że tu znowu narodził się problem - HTTP/404 - się komuś bezczelnie paczka z serwera skasowała. Kilka maili moich poszło w niebyt (jak zakładam, bo zero odpowiedzi), ale jakżesz się dzisiaj zdziwiłem, gdy po raz kolejny zaglądając na site, okazało się, ze plik się znalazł… Kilkanaście sekund downloadu i voila. Zestaw KB(S)-26B5RP(RFKBS-26+RBW-5) działa jak nowy.

Ażeby dopełnić szczęścia, parę dni temu dowiedziałem się, że ASUS stwierdził (w końcu!) uszkodzenie płyty głównej i idzie do mnie przesyłka z serwisu. Zakładam, ze chciało im się niczego lutować i idzie nowiutki egzemplarz - chociaż, kto ich tam wie… Ważne, ze idzie - na razie od dwu miesięcy prawie jadę na zastępczej mobo Gigabyte’a z nForce 520, która ledwo obsługuje resztę sprzętu (procka i RAID).

Przy okazji, należy się mała errata, to tego co pisałem w linkowanym na początku wpisie. Otóż płyta główna ASUS M2N32-SLI Premium Vista Edition nie blokuje 512 MB Ramu na cele ReadyBoost. Płyta ta wyposażona jest w osobistego pendrive’a o tejże pojemności o dwuznacznej nazwie ASAP. Czemu dwuznacznej? Otóż oficjalnie rozwinięcie skrótu to ASUS Accelerated Propeller, ale mi się to równie swojsko kojarzy z As Soon As Possible. A braki w ramie, to zwykłe limity w adresowaniu pamięci przez systemu 32bitowe. Koniec erraty.

Mam tylko nadzieję, że jak już paczka do mnie dotrze, to Vista mi nie zrobi psikusa i ładnie na nowej płycie wystartuje (przeżyję nawet rozmowę z konsultantem w Microsofcie w celu aktywacji, byle tylko obyło się bez reinstalacji) - w końcu dwumiesięczna Vista to już prawie jak rybka akwariowa - tylko wodę zmieniać i ziarna sypnąć a żyć będzie - od momenty ostatniej instalacji (gdzieś pod koniec listopada) nie miałem ani jednej zwiechy. Owszem, niektóre aplikacje javowe czy choćby i nawet Acrobat Reader 7.x potrafiły się wysypać, ale nie miało to żadnego wpływu na stabilność systemu, który grzecznie mnie informował, ze dany proces poszedł na piwo i prędko nie wróci, więc lepiej resztki po nim posprzątać.

Słowem podsumowania: rok zaczyna się dobrze.

Comments Brak komentarzy »

Bo zawsze mam z kartami tej marki problemy. Dlatego używam zwykle nVidii. Ale tym razem dałem się skusić namowom DeyV’a i postanowiłem spróbować.

Od trzech dni na podłodze stoi ładny czarny Chieftec, w wsadzonym do środka chyba wszystkim, co porządnemu programiście do pracy potrzebne. Całości dopełnia 22 calowy wyświetlacz na stole. Cud miód i orzeszki, gdyby nie wspomniane ATi. Paskudztwo po zainstalowaniu sterowników (zarówno producenta jak i Catalystów pobranych z sieci) wieszało mi ten nowy cud techniki. Niestety, chcąc szybko przesiąść się na nowy sprzęt, robiłem wiele rzeczy na raz i dopiero gdy zwolniłem tempo doszedłem do przyczyny. Obstawiałem RAID, obstawiałem każdą z czterech kości pamięci… a tu się okazało, że grafika się gryzie z Vistą. Albho z czym innym. Tego już sprawdzać mi się nie chce.

Po rezygnacji ze sterowników i poprzestaniu na defaultowych Windowsowych, które na całe szczęście wiedzą, że monitor dużo zniesie i pozwoliły na skromne 1400×1050px, system stoi już stabilnie 12 godzin. Mieszam dyskami jak szalony, obciążam pamięć i procka, a komputer nawet się nie spocił. Aktualnie jestem na ok. 90% migracji ze starej platformy. Hurraa…

A przesiadłem się z:

  • AMD Sempron 2800+
  • 2x 512 MB RAM DDR 400MHz DualChannel (Kingstone)
  • 200 GB WD Cawiar SATA-II
  • GeForce 5200
  • Belinea 17,4″ (kurde..4,5 roku mi służył ten monitor i tylko jedna kolumna pixeli się popsuła.. najbardziej skrajna z prawej)

Na:

  • Obudowa: Chieftec BA-02B-B-B
  • Zasilacz: AKYGA 600W PFC
  • Płyta: ASUS M2N32-SLI Premium Vista Edition
  • Procesor: AMD ATHLON 64 x2 6000+
  • Dyski: WD2500KS 250GB 16MB Cache (3 sztuki, spięte w RAID5)
  • Grafika: Radeon X1950Pro 256MB
  • Pamięć: GEIL DDR-2 2×1GB 800MHz (2 komplety = 4 GB)
  • Napęd optyczny: ASUS DRW-1814BLT SATA
  • Monitor: Samsung SyncMaster 226BW 22″ wide

Szczerze… Jeszcze nie widziałem tak szybko działającego komputera. Co ciekawe, płyta główna wspiera technologię ReadyBoost, wydzielając domyślnie z RAMu 500 Megabajtów na “wbudowany” pendrive, z którego namiętnie korzysta Vista.
Jak uporam się z problemami z grafiką, odpalę jakiegoś benchmarka - aż ciekawe jeste, wyników. Jak jeszcze miałem zainstalowane drivery do ATi, współćzynnik wydajności komputera windows wyliczył na 5,4.

Comments 13 komentarzy »